24.09.2017

Rozdział 8


Budzę się kilka minut po ósmej rano. Justin śpi obok mnie, chociaż to bardzo ryzykowane. Nie chcę, żeby przyłapali nas rodzice, a przecież w każdej chwili ktoś może tutaj wejść.
Opuszczam łóżko, schodzę na dół i zastaję mamę w kuchni. Krząta się, w biegu pije kawę i chowa laptopa do torby. Czyżby zaspała? Od dwudziestu minut powinna być w pracy.
- Jezu, Olivia! Przestraszyłaś mnie - przykłada dłoń do serca i oddycha głęboko - Nie śpisz?
- Chciało mi się pić, przyszłam po wodę. Zaspałaś, mamo? - unoszę brew i uśmiecham się.
- Żebyś wiedziała! Nie wiem, jak to się stało. Nawet nie słyszałam, jak tata wstawał.
- Oj, tam! Zdarza się, tak? Przecież sama jesteś sobie szefem, po co się stresować?
- Chociażby ze względu na ważne spotkanie, córeczko. Muszę lecieć, będę dzisiaj po siedemnastej. I koniecznie musimy jechać po prezent dla babci, zapomniałam o tym!
- Nie martw się, ja się tym zajmę - cmokam ją w policzek, wychodzi z domu, a ja nalewam wody do szklanki. Podchodzę do okna, upijam kilka łyków i spoglądam na ogród. Trawa sporo urosła i przydałoby się ją skosić. Zastanawiam się nad posadzeniem róż wzdłuż  ogrodzenia. Muszę obgadać ten pomysł z mamą. Na pewno wyglądałyby pięknie. Uśmiecham się na tę myśl, upijam trochę wody i odstawiam szklankę do zlewu. Już mam opuszczać kuchnię, ale rozlega się dźwięk przychodzącej wiadomości. Marszczę czoło, przechodzę za spiżarnię i biorę torebkę z komody. Wyjmuję telefon, odblokowuję ekran i widzę kilka wiadomości od Alexa. Ostatnia jest dosłownie sprzed chwili. Ściskam w dłoni telefon i myślę, czy powinnam to przeczytać. Po co? Przecież wszystko jest dla mnie jasne, tutaj nawet nie potrzebne są słowa. Mimo to poddaję się i czytam:



Przełykam ślinę, przytulam telefon do piersi i zamykam oczy. Może i Alex zdradził mnie z tą śliczną blondynką, ale widocznie ona dała mu to, czego nie dostał ode mnie. I chociaż wcale nie chcę słuchać jego wyjaśnień, muszę się zgodzić. Dla nas obojga.



Odkładam telefon na stół, wracam na górę i wślizguję się do łóżka. Justin śpi z lekko rozchylony ustami, jego włosy są potargane i wygląda tak uroczo. Uśmiecham się, całuję go w czubek nosa i przytulam do jego boku. Liczę, że uda mi się jeszcze zasnąć.

Budzę się kilka minut po jedenastej. Mojego brata nie ma obok, podnoszę tyłek i idę do łazienki. Robię siku, ogarniam twarz i związuję włosy w koka. Wracam do pokoju, zakładam na tyłek dresowe spodnie i krótszą, białą koszulkę. Schodzę na dół, jednak w domu jest pusto. Cholercia! Gdzie podział się Justin? Czyżby wybrał się do swojego sklepu?
Wzruszam ramionami, idę do kuchni i robię kubek kawy. Nucę pod nosem, słodzę dwie łyżeczki i człapię do salonu. Kiedy mam wygodne posadzić tyłek na kanapie, rozlega się dzwonek do drzwi. Odkładam kubek na stół, idę otworzyć, a przede mną stoi Alex.
- H-hej - chrząka, uśmiecha się niepewnie i wręcza mi piękny bukiet róż - Dla Ciebie.
- Dla mnie? Za co? - pytam zaskoczona i wpuszczam go do środka - Nie mam urodzin.
- Wiem, to na przeprosiny - idziemy do salonu, siadamy i patrzymy na siebie - Czuję się podle, Oli - Alex przeciera twarz rękami, oddycha głębiej i schyla głowę. Patrzy w dół i natychmiast robi mi się go żal. Odkładam bukiet, przysiadam obok niego i przytulam się do jego ramienia - Dlaczego nie jesteś na mnie wściekła, hmm? Nie krzyczysz na mnie?
- Ponieważ nie mam do tego prawa - gwałtownie podnosi głowę i patrzy na mnie zaskoczony. Nie mogę powiedzieć mu o Justinie, ale nie chcę, żeby czuł się winny. Jak mogłabym go winić, skoro sama nie jestem lepsza? - Nie dawałam Ci od siebie tego, czego oczekiwałeś. To był mój błąd, Alex i rozumiem go. Znalazłeś to u innej dziewczyny.
- Nie mów tak, proszę - odwraca się, układa dłonie na moich policzkach i głaszcze je kciukami - Jesteś cudowna, Skarbie. Wiesz, jak bardzo mi na Tobie zależy, prawda? - przytakuję głową, chociaż prawda jest taka, że niczego już nie wiem - Moje uczucia względem Ciebie się nie zmieniły, przysięgam! Po prostu ostatnio unikałaś ze mną zbliżenia, wciąż się oddalałaś, a ja nie wiedziałem, jaki jest tego powód. Byłem zdezorientowany i naprawdę tego potrzebowałem. Kochaliśmy się tak dawno temu - mówi smutno, przełykam ślinę i zaciskam palce na jego nadgarstkach. Zamykam oczy i wtulam się w jego ciepłą, dużą dłoń - Boże, jesteś taka piękna - wyczuwam ból w jego głosie, opiera czoło o moje i trwamy tak kilka minut. Nic nie mówimy, bo słowa są zbędne.
- Byłeś mi tak bliski, Alex. Potrzebowałam Cię, a Ty po prostu byłeś. Jesteś wspaniałym chłopakiem i cieszę się, że dane było mi spędzić z Tobą te cudowne siedem miesięcy - odchylam się, patrzę mu w oczy i widzę dezorientację na jego twarzy - Nie chcę, żebyś czuł się winny. To ja zawiniłam. Zaniedbałam Cię, miałeś prawo do przyjemności.
- Wiesz, że przez to czuję się jeszcze gorzej? Nakrzycz na mnie, walnij mnie w twarz.
- Nie mogę - kręcę głową z rozbawieniem, uśmiecham się i przesuwam kciukiem po jego brwi - Tak musiało się stać, Skarbie. Wszystko jest w porządku, naprawdę. Po prostu będę za Tobą bardzo tęsknić - moja warga zaczyna drżeć i czuję ciepłe łzy na policzkach.
- Proszę, nie płacz, Kochanie - przytula mnie do siebie, głaszcze po plecach i uspokaja. Rozklejam się, bo dociera do mnie, że to koniec naszego związku. Przez ten czas miałam go zawsze obok siebie, a teraz muszę wypuścić go wolno - To znaczy, że z nami koniec?
- Masz prawo być szczęśliwy, Alex. Uwierz mi, ze mną nie będziesz. Nie jestem dla Ciebie dobrą osobą - próbuje mnie od siebie odchylić, jednak nie pozwalam mu na to. Dociskam się z całych sił i wtulam głowę w zagłębienie jego szyi - Jeszcze nie, proszę. Potrzebuję być przez chwilę w Twoich ramionach - oddycham głębiej, wciągam do płuc jego cudowny zapach i próbuję go zapamiętać. Czuję jego dłonie, które przesuwa po moich plecach i całuje mnie w ramię - Wiesz, że byłeś dla mnie bardzo ważny, prawda? - przytakuje, a ja mówię dalej - Cieszę się, bo już nie jestem pewna, czy przez te siedem miesięcy dałam Ci odczuć, że znaczysz dla mnie wszystko. Dziękuję Ci, Alex. Z całego serca.
- Boże, Oli. Dlaczego mi to wszystko mówisz? - czuję, jak drży jego ciało. Wsuwa palce w moje włosy, zaciska pięść i szloch ucieka z jego ust - Nie zostawiaj mnie, proszę.
- Wcale tego nie chcę, uwierz mi. Robię to tylko dla Ciebie, nie chcę Cię ranić.
- Nie ranisz mnie, przecież to ja zrobiłem coś złego. Mimo to chcę z Tobą być, Oli.
- Och, Alex - dociskam się do niego mocniej i zamykam oczy. Tak dobrze było z nim być, kochać się, śmiać, wygłupiać. Bez poczucia winy, że robię coś złego i zakazanego. Związek z nim był o wiele prostszy, nie wymagający poświęcenia. Trzymaliśmy się za ręce, wymachiwaliśmy nimi wesoło i godzinami spacerowaliśmy po parku. Byłam z nim szczęśliwa, radosna i czerpałam życie garściami. Czyż to nie brzmi cudownie? Jedna decyzja dzieli mnie od tego, aby wszystko zmienić. Wystarczy krótkie "tak". Dlaczego więc nic nie przechodzi mi przez gardło? Dlaczego milczę? Mogłabym wybaczyć Alexowi, zacząć od nowa. Zależy mu na mnie, pokazywał mi to od pierwszego dnia naszego związku. Co jest ze mną do cholery nie tak?! Dlaczego muszę kochać własnego brata?! - Kim ona jest?
- Och - Alex wzdryga się w moich ramionach i pociąga nosem - Ma na imię Melanie. Właściwie jest córką przyjaciółki mojej mamy. Znamy się od przeszło dziesięciu lat.
- Czujesz coś do niej? - pytam szeptem, Alex odsuwa się i patrzy mi w oczy - Powiedz mi.
- Nie, Oli. Nic do niej nie czuję - dotyka kciukiem mojej wargi i patrzy na mnie smutno - Jest mi obojętna, chociaż już dawno powiedziała, że wpadłem jej w oko. Robiła różne aluzje, czasami mnie podrywała, ale miałem Ciebie. Liczyłaś się dla mnie tylko Ty.
- Może teraz powinieneś dać jej szansę, hmm? Bylibyście piękną parą, naprawdę.
- Przestań - podnosi się, podchodzi do okna i zakłada ręce na piersiach - Chcę wiedzieć, na czym stoimy. Jestem zaskoczony, że nie jesteś na mnie zła, za to, co zrobiłem. Nie oczekuję, że wybaczysz mi zdradę, bo posunąłem się za daleko. To, że nie dostawałem od Ciebie seksu nie upoważniało mnie do tego, żeby iść do innej i ją przelecieć.
- Naprawdę to rozumiem, Alex - podchodzę do niego i przytulam się do jego pleców. Czas zakończyć to raz, na zawsze - Bądź szczęśliwy, dobrze? Zasługujesz na kogoś, kto da od siebie zdecydowanie więcej - Alex gwałtownie odwraca się w moją stronę, układa dłoń na moim karku i zachłannie wpija się w moje usta. Prawie tracę oddech, na jego nagły ruch, jednak oddaję pocałunek. Czuję jego ciepły język, który wślizguje do środka i cichutki jęk ucieka z moich ust. Znajomy smak, znajomy zapach, znajome ciepło - A-alex.
- Cii - ucisza mnie, dociska do swojego ciała i całuje tak, jakby robił to po raz ostatni. A może to właśnie nasz ostatni pocałunek? - Boże, Oli. Nie chcę żadnej innej, rozumiesz? - mówi ostro, zaciska w dłoni moje włosy i pogłębia pocałunek. Nie sądziłam, że tak trudno będzie mi się z nim rozstać - Pragnę tylko Ciebie - schodzi ustami na moją szyję, przygryza ją i dmucha - Proszę, pozwól mi zostać. Przysięgam, że będę wierny jak pies!
- Co tu się kurwa dzieje?! - dociera do nas wściekły głos Justina i natychmiast odrywamy się od siebie. Mój brat stoi w drzwiach, którymi po chwili mocno trzaska, zwija dłonie w pięści i wręcz morduje Alexa spojrzeniem - Jakim prawem całujesz moją siostrę, huh?!
- Ponieważ jest moją dziewczyną? - Alex unosi brew i patrzy na niego pewny siebie.
- Ach, tak?! Nie wydaje mi się! - wrzeszczy niemiłosiernie, a mój oddech przyśpiesza. Patrzę raz na jednego, raz na drugiego i zaczynam się bać, że zaraz skoczą sobie do gardeł - Zdradziłeś ją, Ty mały, tchórzliwy gnojku! Wypierdalaj z mojego domu!
- Nie wtrącaj się, właśnie rozmawiam z Olivią i proszę ją, żeby mi wybaczyła.
- Jeśli to zrobi będzie głupią idiotką! - och! Wbijam zęby w wargę i schylam głowę. Justin tego nie rozumie, ponieważ nie ma dziewczyny. Ja robię coś złego i chociaż Alex o tym nie wie, ranię go - Wynocha! I to już! Nie chcę Cię tu więcej widzieć. Czy to jasne?!
- Justin, spokojnie. Alex nie robi nic złego, tak? Po prostu przyszedł to wyjaśnić.
- Tu nie ma co wyjaśniać! Zapomniałaś już, jak czułaś się wczoraj?! Płakałaś przez niego! Na dodatek szlajałaś się po mieście przez całą noc! Takich rzeczy się nie wybacza.
- Olivia - Alex spogląda na mnie ze smutkiem i kręci głową - Przepraszam, Kochanie.
- Nie mów tak do niej, nie masz do tego prawa. Moja siostra od wczoraj nie jest już Twoją dziewczyną - Justin otwiera drzwi i czeka, aż Alex wyjdzie - Mam Ci w tym pomóc?
- Odezwę się, dobrze? - przytakuję głową, całuje mnie czule w czoło i wychodzi.
- Gnojek! - trzaska drzwiami, przekręca zamek i patrzy na mnie ze złością - Co to miało być, huh? - przechyla głowę i wlepia we mnie wzrok. Cóż mam mu powiedzieć? - Całowałaś się z nim, Oli. Nie ukrywam, zabolał mnie ten widok - schylam głowę, gapię się w swoje bose stopy i ogarnia mnie zmęczenie. Oddycham głębiej, ale mam po prostu dość. Z jednej strony Alex, z drugiej Justin. Kiedy moje życie zrobiło się tak skomplikowane? Ach, tak. Od powrotu Justina - Olivia? - czuję jego dłonie na ramionach, aż podskakuję - Co jest? Odleciałaś - przytula mnie do swojego ciała, obejmuję go w pasie i opieram głowę na jego piersi - Jego już nie ma w Twoim życiu, wiesz? Mamy wolną rękę i mam zamiar to wykorzystać. Proszę Cię, nie zbliżaj się do tego chłopaka, dobrze?
- Możemy o tym nie rozmawiać? Boli mnie głowa i chętnie bym się położyła.
- Jasne - jednym ruchem bierze mnie na ręce, wchodzi po schodach i otwiera drzwi do mojego pokoju. Układa mnie na łóżku, okrywa kołdrą i kładzie się obok. Leżymy na boku, zwróceni twarzami do siebie, Justin odgarnia kosmyk moich włosów i dotyka opuszkiem palca mojej brwi, powieki, czubka nosa i ust. Jest taki przystojny - Kocham Cię, Oli.
- A ja kocham Ciebie - całuję jego kciuk, uśmiecham się i zamykam oczy.



**********************************
Hello :)
Dziękuję za waszą aktywność. Aż miło dodaje mi się rozdział wiedząc, że jednak mam dla kogo to robić :) Może dodam wam jakiś bonus w środku tygodnia?
Ktoś za?

Poza tym dorwała mnie taka wena, że prawie skończyłam pisać to opowiadanie, które jest w zakładce po lewej stronie! Szalona ja! :D

Ściskam was!
Kasia






27 komentarzy:

  1. nawet nie wiesz, jak kocham kiedy w twoich opowiadaniach Justin jest zaborczy i stanowczy. hidden feelings to chyba moje drugie twoje ulubione opowiadanie (chociaz wszystkie sa ulubione haha) po in my mind<33

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow. Olivia mi imponuje. Ja nie umiała bym tak spokojnie rozmawiać z kimś, kto mnie zdradził. Może wynika to z tego, że był dla Niej tylko przyjacielem. Uwielbiam zaborze go Justin'a. Bonus jest zawsze mile widziany.
    Pozdrawiam,
    Kama
    P.s z niecierpliwością czekam na to nowe opowiadanie 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko mi ten rozdział wydaje się jakoś krótszy? Nwm ale cudny, trochę mi się płakać chciało jak się rozstawali, no ale tak trzeba było... teraz czas na Oli i Justina ... ciekawa jestem jak to się wszystko potoczy i co z Natalie ? Cały czas jestem ciekawa czemu Justin ja tak Lubi i utrzymywał z nią kontakt 😎 nie mogę się doczekać nasteonego rozdzialu!💕💕💕 kocham mocno i jestem jak najbardziej chętna na bonusik ! 😁😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s kiedy wrócisz do Dotyk Ciemności? Tęskno mi za tym ❤ i co z nowym ff ? Będziesz je publikować w najbliższym czasie ? 😀

      Usuń
  4. Ale Justin się wkurzył, mam nadzieję że Oli i Jus będą razem caly czas �� Rozdział jak zawsze super ��

    OdpowiedzUsuń
  5. A Ja tam lubię Alexa... Jestem bardzo ciekawa jak to się wszystko potoczy, no bo kurczę... brat i siostra? To nie może się udać. Nie mogę się doczekać co wymyśliłaś ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Bonusik ? Zawsze i wszędzie ! Bardzo fajny pomysł z motywem SMS , super to wyglada i trochę urozmaica tekst przez co przyjemniej się czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział ����

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny rozdział :) Justin zazdrosnik to jest to co lubię 😂❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie Alexa i jest mi go szkoda. Jakby sie dowiedział prawdy czemu Oli nie jest na niego zła to mysle ze nie byłby taki zadowolony xd Wiem ze to ciezkie ale Oli powinna wybrac pomiedzy Alexem a Justinem , swoją drogą Jistin jak jest zazdrosny to awww ♡
    Oczywiscie Kasiu ze chcemy bonus!! mam nadzieje ze to nowe opowiadanie tez opublikujesz w najblizszym czasie i ze powrocisz do dotyku ciemnosci oczywiscie ♡
    Pozdrawiam ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurde mam nadzieję ze Olivia jednak nie ulegnie Alexowi i mu nie wybaczy.. Nie powinna z nim byc, nie kocha go i nie ma co dalej go ranic.. Oli ma Justina, swojego kochanego braciszka heeeh, skomplikowane. Kibjcuje im z całego serca aczkolwiek czekam na coś z perspektywy Justina albo chociaz na jakiś rozdział gdzie wreszcie jakoś go rozgryze bo niby kocha Oli ale czuje cos dziwnego z jego strony. Nie wiem, moze sie myle:D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie moge doczekać się co bedzie dalej 😍😍

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju cudo ! uwielbiam tego bloga <3
    Tak tak tak chcemy bonus <3

    OdpowiedzUsuń
  14. No ba że chcemy dodatkowy rozdział :D W ogole nie spodziewałam sie że Oli będzie dla Alexa taka dobra i ze jeszcze sie będzie z nim całować :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo :* jestem nak zebys dodała bonusowo rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu bd dzisiaj ten bonusik :D ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Sztosik ����

    OdpowiedzUsuń
  18. Mega ������������

    OdpowiedzUsuń
  19. Juz nie mogę się doczeķac rozdziału następnego :**

    OdpowiedzUsuń
  20. włączyłam laptopa pierwszy raz od jakiegoś czasu, i pierwsze co zrobiłam, to włączyłam laptopa, żeby sprawdzić, czy czasem nie dodałaś rozdziału! kocham każde Twoje opowiadanie, dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń