16.07.2017

Prolog

Jego dłonie błądzą po moim ciele. Czuję, jak zostawia lekkie pocałunki na piersiach, brzuchu, schodzi w dół i zachłannie mnie pieści. Doskonale zna każdy centymetr mojego ciała i wie, co doprowadzi mnie na skraj. Wbijam zęby w wargę, zaciskam palce na jego włosach i poruszam biodrami. Jestem tak blisko, ale on nagle przestaje. Układa się na mnie, dyszy ciężko i patrzy mi w oczy. Mogę wyczytać z nich wszystko. Miłość, pożądanie, bezpieczeństwo, troskę. Przesuwam kciukiem po jego wardze i tak bardzo chciałabym, żeby nasze życie wyglądało zupełnie inaczej. Nie pragnę niczego innego, jak wziąć go za rękę, pójść na spacer, do kina, na randkę. Pochwalić się koleżankom, jak wspaniałego mam chłopaka. Niestety nie mogę tego zrobić. Nasza miłość jest zakazana.
- Nie rób tego, nie myśl. Nie wtedy, kiedy jesteś ze mną w łóżku - mówi ostro i jednym ruchem wbija się we mnie. Krzyk ucieka z moich ust, zatyka je pocałunkiem i zachłannie porusza biodrami. To wręcz niesamowite, jak cholernie mocno go kocham! I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie był moim bratem...



3 komentarze:

  1. 💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗

    OdpowiedzUsuń